Sytuacja na wykresie dziennym BRENT sugeruje, że trwające od początku lipca do końca października mocne wzrosty, odchodząc do historii. Jednocześnie rośnie ryzyko głębszych spadków.

W środę notowania ropy Brent spadają do 100,41 USD i są o krok od przełamania psychologicznej bariery 100 USD, która jest ostatnim elementem którego brakuje, żeby na wykresie mieć komplet podażowych sygnałów. Sygnałów, które otworzą drogę do dalszych i głębokich spadków.

Dziś rynek ropy atakuje poziom 100 USD, schodząc jednocześnie poniżej 50-dniowej średniej, ale podażowe sygnały pojawiły się już wcześniej. Najpierw był to zwrot w dół z poziomu wiosennych szczytów, potwierdzony przez długą dzienną spadkową świecę z 2 listopada, a także przez spadek poniżej wrześniowego szczytu (106,44) i przebitą 4-miesięczną linię trendu wzrostowego. Te wszystkie sygnały zostały dodatkowo wzmocnione przez wrześniowo-październikowe negatywne dywergencje  wykresu ze wskaźnikami oraz przez pierwsze sygnały sprzedaży na wskaźnikach.

Jeżeli ropa Brent zamknie dzień zauważalnie poniżej 100 USD to nie tylko lipcowo-październikowe wzrosty należy uznać za zamknięte, ale tez będzie można mówić o sygnale sprzedaży, który otwiera drogę do dalszych głębokich spadków. Głębszych niż do 91,45 USD, gdzie wsparcie tworzy 200-dniowa średnie. Realnym celem mogą być nawet okolice 78 USD.